| Serce w dobrej kondycji |
|
Każdy wie, że kondycja naszego serca w dużym stopniu zależy od tego jak styl życia prowadzimy oraz co jemy. Ale wielu z nas nie pamięta o tym i nie stosuje się do zaleceń kardiologów. A przecież wystarczy wprowadzić zdrową dietę, nie zalegać na kanapie, rzucić papierosy i codziennie się odstresować by nasze serce czuło się dobrze. Jednak, jeśli coś robimy tak a nie inaczej od wielu lat to nie łatwo wszystko wywrócić do góry nogami. Najlepszy efekt można osiągnąć poprzez zmianę stylu życia, która będziemy przeprowadzać małymi kroczkami. Po pierwsze musisz przyjąć do swej wiadomości, że cholesterol jest wrogiem serca. Gdy miałeś badanie poziomu cholesterolu we krwi i jest on większy niż 190 mg/dl to może to oznaczać, że jesteś w grupie zwiększonego ryzyka zachorowania na miażdżycę. To czy tak jest powinien ocenić lekarz. Jeśli we krwi jest za dużo cholesterolu to zaczyna się on odkładać w naczyniach krwionośnych doprowadzając do miażdżycy. Jeśli we krwi jest więcej LDL niż HDL to dochodzi d wbudowania blaszek miażdżycowych w ściany tętnic a tym samym zwiększają się ryzyko choroby niedokrwiennej serca. Kardiolodzy uznają podwyższony poziom LDL, jako jeden z modyfikowanych czynników ryzyka choroby wieńcowej. Stężenie lipidów, bowiem można obniżać za pomocą leków jak i w odpowiedni sposób odżywiania. Zacznijmy od tłuszczy roślinnych. Jeśli po lupę bierzmy cholesterol to przede wszystkim sprawdźmy, jakie tłuszcze spożywamy. Z nich jest, bowiem około 30% dziennej energii. 1/3 z tego powinny stanowić kwasy tłuszczowe nasycone. Resztę powinny stanowić dobrej, jakości tłuszcze roślinne – one są po prostu niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Jednak w naszej kuchni prym wiodą nasycone kwasy tłuszczowe, czyli te pochodzenia zwierzęcego. Są one w tłustym mięsie, podrobach, pełnotłustych produktach mlecznych, hamburgerach, chipsach, maśle, smalcu. Potocznie tłuszcze te nazywa się złymi, ponieważ podwyższają one poziom cholesterolu we krwi. Dlatego warto jak najwięcej z nich zastąpić nienasyconymi kwasami tłuszczowymi. Używajmy olei roślinnych, słonecznikowy, kukurydziany, sojowy, lniany, jedzmy ryby morskie takie jak makrela, łosoś, sardynki czy tuńczyk. Tłuszcze tego typu znajdują się też w wysokiej, jakości margarynach – wskazane są te zawierające w swym skaldzie sterole roślinne. Mają one dodatkowe działanie hamujące wchłanianie cholesterolu z przewodu pokarmowego do krwi. Za pomocą tej margaryny możemy obniżyć poziom cholesterolu o około 10% w ciągu dwóch tygodni. Nie zapominajmy o warzywach i owocach oraz o pełnoziarnistym pieczywie.
|