Urazy kolana

Szczególnie teraz, zimą, gdy jeździmy na nartach czy łyżwach bardzo łatwo może dojść do uszkodzenia więzadeł i łąkotki. Czasem po urazie jedyną możliwością jest operacyjne otwarcie kolana i odtworzenie więzadła i naprawa łąkotki. W teraźniejszych czasach zabieg ten przeprowadza się metodą artroskopowi, czyli wszystko robi się za pomocą specjalnych narzędzi, które wprowadza się do organizmu poprzez niewielkie nacięcia na skórze. Taki zabieg a raczej operacja przebiega w dwóch etapach, pierwszy to artroskopia zwiadowcza, w ten sposób ogląda się uraz i ocenia jego faktyczny stan. Potem usuwa się uszkodzone fragmenty i ewentualnie naprawia łąkotkę. Potem musi nastąpić wygojenie, które trwa około miesiąca, dopiero potem wykonuje się rekonstrukcję więzadła. Pobiera się w tym celu fragment ścięgna z uda lub z więzadła rzepki. W ten sposób poprzez pobrane z kawałkiem kości tworzy się tak zwany przyczep. A jego mocuje się do kości za pomocą specjalnych śrub. Najlepiej jak by to były śruby, samowchłanialne czyli takie, które po pewnym czasie rozpuszczą się i znikną z naszego organizmu. Gdy zabieg jest zakończony to staw musi pozostać ruchomy, czyli nie zakłada się gipsu ani innych usztywni. Pacjent zwykle wypisany jest trzeciego dnia po zabiegu. Rehabilitację po takim zabiegu trzeba rozpocząć jak najszybciej, ale bez przesady. Po wyjściu ze szpitala należy chodzić tylko o kulach, potem po około tygodniu należy stopniowo obciążać nogę, ale w granicach zdrowego rozsądku. Powrót do pełnego zdrowia uzyskujemy dopiero po 2-3 miesiącach. Potem należy an uszkodzony staw zakładać specjalne usztywnienie zwane Ortegą. Nasz staw kolanowy jest największym i najsilniej wzmocnionym stawek więzadłowym. Mimo tak dobrej konstrukcji staw ten bardzo często ulega uszkodzeniu. Dlatego zanim wyruszysz an urlop warto wcześniej wykonać coś w rodzaju zaprawy. Na miesiąc wcześniej zacznij robić coś w rodzaju treningu wytrzymałościowego. Wystarczy jazda na rowerze czy bieganie. Ważne jest, aby mięśnie nóg, krzyża były w dobrej kondycji przed szusowaniem po stoku. Wystarczy, że będziemy ćwiczyć trzy razy w tygodniu po pół godziny. Ważna jest też rozgrzewka przed zjazdem. Warto na kilka minut przed tym przyzwyczaić mięśnie do wysiłku i je rozgrzać. Musisz wykonać krążenia głowy, nóg, tułowia, kilka skłonów, podskoków. Dobra rozgrzewką jest przeskakiwanie kilkukrotne nad leżącym kijkiem narciarskim. Jeśli doszło do urazu nie prostuj nogi na siłę.