HCV coraz groźniejszy

Jest to wirus, który powoli i w największej tajemnicy niszczy wątrobę. Światowa organizacja uznała ten wirus za jedno z największych światowych zagrożeń epidemiologicznych. Wiele osób bije na alarm, ale w praktyce niewiele się dzieje. Wszystko przez świadomą społeczność na temat tej choroby. Najgorsze jest to, że zaskrzenie przebiega bez objawów albo są małe objawy podobne do przeziębienia. Tylko o około 20% chorych występuje samo wyleczenie, u pozostałych przechodzi choroba w tak zwaną postać przewlekłą. To prowadzi do rozwinięcia się marskości wątroby w ciągu 20-30 lat. Każda postać choroby stwarza ryzyko rozwoju nowotworu. Wirus jest bardzo szeroko rozprzestrzeniony, takiej sytuacji sprzyja słaba profilaktyka i sporo nosicieli. Wirus wywołujący zapalenie wątroby typu C został wykryty całkiem niedawno, bo w 1989 roku. Na całym świecie najwięcej jest wirusów typu pierwszego a dopiero potem 2 i 3. Najgorsze jest to, że szybko on mutuje, dzięki czemu może on skutecznie oszukiwać układ immunologiczny. Jego głównym zadaniem jest atak na komórki wątrobowe i wywołanie zapalenia wątroby. Według Światowej Organizacji Zdrowia liczba zakażonych tym wirusem nam świecie wacha się od 170 do 200 mln. Jak by tego było mało to każdego roku liczba ta powiększa się o kilka milionów? Szacuje się, że w naszym kraju jest zakażonych około 170 tyś osób. Ale zdiagnozowanych jest tylko 50 tyś. Zakażeń z każdym dniem przybywa, nawet kilkaset tysięcy polaków nie podejrzewa, że jest zakażonych. Największym źródłem rozprzestrzeniania się wirusów są służby zdrowia. Najgroźniejsze są niestarannie wykonane drobne zabiegi medyczne. W tej grupie są badania krwi, zabiegi stomatologiczne i endoskopowe. Wszystko wynika z tego, że nieprzestrzegane są procedury sanitarne przez pracowników medycznych. Najgroźniejsze jest kilkukrotne używanie sprzętu jednorazowego oraz niestaranna sterylizacja. Pozostałe przypadki zakażeń mają miejsce przy narkomanii oraz podczas zabiegów upiększających. Natomiast ryzyko zakażenia poprzez stosunek seksualny jest mniejsze od jednego procenta. Wirusem nie można tez się zarazić drogą kropelkową. Jeśli lekarz podejrzewa, że pacjent może być nosicielem wirusa HCV C może skierować go do specjalisty lub na badanie. Minusem naszej służby zdrowia w stosunku do zapobiegania zachorowaniom uważa się bierność w wyszukiwaniu nosicieli. Jak zawsze chodzi o pieniądze, bo badania kosztują i to nie mało.

 
Siła i figura to odżywki Olimp Labs